Szczypie, boli, piecze? Czyli, kiedy nie stosować emolientów w AZS?

Szczypie i piecze, a skóra staje się jeszcze bardziej czerwona! Mimo że wszędzie słyszysz o tym, jak ważne jest stosowanie emolientów w terapii AZS, to jednak u Ciebie nie przynosi to żadnego efektu? Dziecko płacze i nie chce się smarować, a zmiany skórne są coraz gorsze? Nie martw się, też przez to przechodziłam i teraz już wiem, kiedy nie stosować emolientów i jak poradzić sobie z zaostrzeniem.

Nic nie pomaga! Co robić?

Przeglądając liczne fora i grupy na Facebooku, często widzę wpisy zrozpaczonych mam, które testują mnóstwo różnych emolientów (kremów, balsamow, maści) i są zrozpaczone, bo żaden z nich nie przynosi pożądanego rezultatu. Doskonale je rozumiem, bo sama przez to przechodziłam. Gdy Natalia była mała, miałam pokaźny zestaw różnego rodzaju kremów, balsamów i maści na atopowe zapalenie skóry. Od preparatów naturalnych, przez kremy robione na receptę, po kosmetyki z najwyższej półki polecane przez lekarzy i farmaceutów.

Zdarzało się, że co tydzień przynosiłam do domu jakiś nowy kosmetyk. Czasami poleciła mi coś farmaceutka, czasami znalazłam w internecie krem z super składem i opiniami, innym razem znajoma poleciła mi balsam, który akurat pomógł dziecku jej koleżanki i koniecznie musiałam go wypróbować.

Za każdym razem myślałam, że teraz już na pewno znalazłam ten idealny kosmetyk, ten który nam pomoże i skóra Natalii w końcu przestanie swędzieć, a zaczerwienienia znikną. Ale wiesz co? Zawsze okazywało się, że ten balsam, który miał być taki super, nie przynosi żadnych rezultatów, a co więcej pogarsza jeszcze bardziej stan skóry. Znasz to, prawda? Ciekawa jestem,  ile kremów Ty masz w swojej apteczce?

Szukanie idealnego kosmetyku trwało ponad pół roku. W tym czasie Natalia miała zmiany praktycznie na całym ciele – nóżkach, rączkach, brzuch i najwięcej na twarzy. Cały czas pojawiały się nowe, a ja nadal nie mogłam znaleźć preparatu, który by nam pomógł.

Tylko nie sterydy!

Jak tylko mogłam unikałam sterydów. Widziałam, ile złego pisze się o nich na forach internetowych, ale tak naprawdę nie wiedziałam, dlaczego należy ich unikać. Zresztą pediatra na każdej wizycie przepisywał nam różne emolienty i nic poza tym. Nigdy nie proponował żadnych “mocniejszych” maści. Wtedy myślałam, że to bardzo dobrze, że to świetny lekarz, bo nie przepisuje sterydów. Teraz wiem, że miał bardzo małą wiedzę na temat atopii i po prostu bagatelizował nasz problem. Ja natomiast wciąż liczyłam na to, że w pewnym momencie znajdę ten idealny preparat, który złagodzi wszystkie atopowe zmiany i obejdzie się bez sterydów.

Stosowanie emolientów może być pomocne w utrzymaniu bariery funkcjonalnej skóry i kontroli objawów AZS, jednak same emolienty nie są wystarczające zwłaszcza w terapii ciężkich postaci chorób. 

M. Catherine Mack Correa, Judith Nebus
“Leczenie chorych na atopowe zapalenie skóry: rola emolientów”

Sytuacja zmieniła się, kiedy Natalia miała około 8 miesięcy. Wtedy pojechaliśmy na wizytę do lekarki, która specjalizuje się w leczeniu alergii i AZS. To ona dokładnie wytłumaczyła nam, jak należy dbać o skórę atopową i wytłumaczyła, że pielęgnacja, oczywiście jest bardzo ważna, ale podstawą jest leczenie – czyli właściwe stosowanie leków sterydowych (czasami przy wsparciu antybiotyków) lub inhibitorów klacyneuryny.

W przypadku umiarkowanego do ciężkiego atopowego zapalenia skóry skuteczne są leki o działaniu przeciwzapalnym i immunomodulującym, które stosuje się do czasu poprawy skóry. 

M. Catherine Mack Correa, Judith Nebus 
“Leczenie chorych na atopowe zapalenie skóry: rola emolientów”

Sterydy to leki, które działają przeciwzapalnie, antybiotyki z kolei pomocne są, jeżeli dojdzie do nadkażenia skóry.  Lekami drugiego rzutu w terapii AZS są inhibitory klacyneuryny o miejscowym działaniu immunomodulującym i przeciwzapalnym. To lekarz powinien dobrać odpowiednie leki. My dostaliśmy dokładnie rozpisaną kurację w skład której wchodziły wszystkie rodzaje wyżej wymienionych leków i w końcu wiedzieliśmy, jak działać!

Kiedy nie stosować emolientów?

Droga Mamo, jeżeli balsamy lub kremy, które stosujesz, zamiast pomagać, szkodzą – skóra po nich staje się jeszcze bardziej czerwona, piecze lub szczypie, to znak, że pora sięgnąć po leki. Kosmetyki już nie wystarczą.  Oczywiście o tym, jakie leki zastosować, powinien zdecydować lekarz. Czasami wystarczy sam steryd, czasami dodatkowo potrzebny jest jeszcze antybiotyk, jeśli doszło do nadkażenia. Dopiero, gdy leki zaczną działać i skóra się zagoi, można zacząć pielęgnować ją odpowiednimi emolientami. 

Dlaczego tak ważne jest wcześniejsze wyleczenie skóry? Wyobraź sobie, że masz ranę na skórze. Załóżmy, że zdarłaś sobie kolano. I teraz pomyśl sobie, że na tę ranę nakładasz balsam. Jak myślisz, co się dzieje? Szczypie? Piecze? Rana robi się jeszcze bardziej czerwona? Z pewnością tak! I to samo czuje Twoje dziecko.

Emolienty w AZS powinny być stosowane wraz z leczeniem podstawowym sterydami w celu zminimalizowania ilości aplikowanych preparatów sterydowych oraz regeneracji uszkodzonej bariery naskórkowej.

prof. dr hab. n. med. Romuald Olszański, dr n. farm. Bogusław Pilarski
“Emolienty -klasyfikacja oraz konsekwencje kliniczne” 


Musisz wiedzieć, że o ile rana na Twoim kolanie sama się zagoi, to z ranami na skórze atopowej nie jest już tak łatwo. Tutaj potrzebne jest wsparcie w postaci leków, o których wcześniej pisałam. Dopiero, kiedy skóra będzie wyleczona, można zacząć smarować ją odpowiednimi kosmetykami. 

Kosmetyki, które nie szczypią!

Zanim jednak zastosujesz leki, możesz przez kilka dni spróbować domowej kuracji kosmetykami i zobaczyć, jakie będą efekty. Ze swojego doświadczenia wiem, że najmniej szczypiące są trzy preparaty, o których zaraz Ci opowiem. Polecam je stosować na pojedyncze zmiany, nie na całą skórę. Ja traktuje te preparaty, jak swego rodzaju opatrunek na skórę. Jeżeli jednak one nie pomogą, trzeba rozpocząć leczenie.

  • Linomag – kosmetyki z tej serii są naprawdę super, bo ich główny składnik to olej lniany. Ja polecam przede wszystkim Linomag maść lub Linoderm Plus (do wyboru w wersji z pantenolem lub alantoiną). Te maści są bardzo tłuste i nie powinny szczypać po naniesieniu na skórę. Jedyny ich minus, to taki, że mogą brudzić ubrania.
  • Sudocrem – to krem, który również nigdy Natalii nie szczypał. Mamy zazwyczaj używają go na odparzenia, ale tak naprawdę można używać go również na zmiany zlokalizowane w innych częściach ciała. Zawiera w swoim składzie tlenek cynku, który na dłuższą metę może wysuszać skórę, więc nie należy stosować go zbyt długo. 
  • Bepanthen maść – kolejna maść polecana na odparzenia, którą również można stosować w innych miejscach ciała. Zawiera w swoim składzie pentanol, który działa łagodząco na podrażnioną i zaczerwienioną skórę. Ta maść również nie powodowała szczypania, ani pieczenia.

Pamiętaj, że składniki, które łagodzą podrażnienia i wykazują działanie przeciwzapalne (oczywiście nie tak silne, jak sterydy), to przede wszystkim: alantoina, pentanol i tlenek cynku. To ich szukaj w kosmetykach, których będziesz chciała użyć na podrażnioną skórę.

Podsumowanie

Pamiętaj, że emolienty w AZS powinny być stosowane wraz z leczeniem podstawowym sterydami. Stosowanie balsamów lub kremów pielęgnacyjnych na podrażnioną skórę, może szczypać i zwiększać zaczerwienienie. Żeby poprawić stan skóry należy rozpocząć leczenie, które powinien ustalić lekarz. Dopiero, gdy leki zaczną działać i skóra się zagoi, można zacząć pielęgnować ją odpowiednimi emolientami. 


Mam nadzieję, że pomogłam Ci tym artykułem i teraz będzie tylko lepiej 🙂 Będzie mi miło, jeżeli podzielisz się tą wiedzą z innymi mamami alergików. Daj znać w komentarzy, jak Ty pielęgnujesz skórę swojego malucha i jakich kosmetyków używacie w chwilach zaostrzenia? 

2 Comments

Add Yours
    • 2
      Justyna (Mama Alergika)

      Tak, wyślij mi proszę maila z zapytaniem lub napisz w wiadomości prywatnej na FB – Mama Alergika, to napiszę namiary.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *